Nie interesuje mnie człowiek jako ozdoba. Moje portrety są (światło) czułe na ludzką wrażliwość. Chcę pokazać piękno, ale to mające źródło w ludzkich przeżyciach, doświadczeniu, mądrości albo przeciwnie w czystości, naiwności, nieświadomości. Ciekawią mnie emocje. Różne. Te, które nas przytulają i te, których się obawiamy. Ciekawi mnie człowiek, jaki jest, ze swoimi pasjami, dziwactwami, lękami i super mocami, smutkami i radościami.